Willis – wieści z placu boju
Pamiętacie Willisa? http://kotylion.vot.pl/?s=willis
Cały czas jest pod opieka finansową naszej Fundacji – a wszystko to dzięki Państwa hojności i odpowiedzi na nasz apel z prosbą o ratowani życia Willisa.
Willis jest cały czas pod opieką wspaniałej Pani dr Magdy i Iwony z lecznicy na Więckowskiego – ciagle jest „odsysany” i ciągle na antybiotykach, katar jest już mniejszy ale ciągle jest
- być moze będzie potrzebny mu nebulizator do podawania leku – niestety urządzenie jest dosyć drogie – ale może ktoś z Państwa ma dojście do używanego?
tymczasem Willis pozdrawia
ciągle uwielbia wylegiwać się na kaloryferze i niestety ciągle ma katar. Ale Willisek czuje się coraz lepiej, jest coraz bardziej aktywny. Zaczął dużo biegać, sam zaczepia Stefana, naszego drugiego kotka. Jest już dużo pewniejszy siebie. Często wręcz nachalnie domaga się pieszczot, potrafi miaucząc biegać za nami po mieszkaniu, tak długo, aż go pogłaszczemy
W zeszłym tygodniu spróbowaliśmy odstawić antybiotyk ale szybko pojawił się silny katar i musieliśmy do niego wrócić. Teraz sytuacja wróciła już do normy, czyli katar jest ale mniej obfity.





























)
















